Między życiem doczesnym i wiecznym   

    Krzysztof Urban napisał te opowiadania o starożytnym Egipcie, by ujawnić kierunek własnych poszukiwań poznawczych na temat istnienia świata i praw nim rządzących. Dla niego pojęcie świata wiąże się z ciągłym wnikaniem w proces jego trwania i przeistaczania się, proces, obejmujący zjawiska i zdarzenia, kształtujące materialne i duchowe podstawy naszej tożsamości. Są one sterowane przez żywioły myśli i uczuć ludzkich oraz boskich. Tęsknota za szczęściem w tym życiu i nieśmiertelnością po jego zakończeniu decyduje o sile naszej wiary w istnienie mocy nadprzyrodzonych. Taką filozofię istnienia prezentuje nam pisarz, autor trzeciej już książki o przygodach naszej świadomości i uwarunkowaniach psychiki.

    Ludzka tożsamość wciąż domaga się samookreśleń, nosimy w sobie brzemię własnych udręk i marzeń, uskrzydlani też bywamy przez nadzieję, otwierającą nas na nieskończoność wyobrażeń o ostatecznych spełnieniach. Wyobraźnia kieruje też bohaterami sześciu opowiadań Krzysztofa Urbana o starożytnych władcach, kapłanach i ich bogach. Autor odtwarza w nich mity i wydarzenia historyczne, które składają się na przekonania Egipcjan o początkach ich świata, o przepływie energii od władających nimi bóstw do ich aktualnego życia, a także o upragnionej nieśmiertelności, do której przygotowują się na różne sposoby. Budują świątynie, piramidy i grobowce, zapisują papirusy boskimi mądrościami, balsamują ciała umarłych, otaczają ich klejnotami i przedmiotami, niezbędnymi w ich mniemaniu do trwania w niepoznawalnym przez żywych wymiarze. 

    Opowieść Wielkie Jezioro przedstawia pierwotny porządek świata z jego głównymi bogami – Szu, Wiatrem Przestworzy i Ra, bogiem światła. To dla nich, według egipskich wierzeń, z wody jeziora wyłoniło się życie, pojawił się Biały Lotos, który stał się symbolem żywego piękna. Rozważania obydwu bogów dotyczą istnienia świata od jego początków, zaklętych w żywioły wody i światła, po wsparte o ziemię i korzystające z wolności przestworzy rośliny i wszystkie pozostałe istoty ziemskiej egzystencji. „Ich uczucia sprawiły – pisze autor – że po raz kolejne nieskończone możliwości Wielkiego Jeziora zrodziły drobinki rozkwitania i ziarna ograniczenia. W Ciemności, w Nieskończonej Drodze i W Tym Co Niewidzialne nastąpił splot zdarzeń, które na miliony milionów lat połączyły niewidzialną przestrzeń bogów z rodzącym się życiem”.

     Drugie opowiadanie pt. Nun ukazuje wydarzenia z dziejów syna faraona Chefrena, księcia o imieniu Cherej-Hebet, następcy egipskiego tronu. Autor subtelnie wplata w tę opowieść wątki z mitu o Wielkim Jeziorze, nadając narracyjną i historiozoficzną ciągłość swojej książce. Cherej-Hebet zostaje wprowadzony w tajniki wiedzy przodków, uczy się czytania hieroglifów, kosmogonii boga Thota, odwiecznych modlitw i powinności, jakie musi poznać przyszły władca. Jego nauczycielem jest Insert, przełożony podziemnej świątyni Sfinksa. Razem z księciem uczy się syn Inserta, Ranofer, który wzbudza w chłopcu uczucie miłości. Dzięki temu uczuciu pokonuje on sprzeciw ojca, by nie spotykać się z plebejuszem niegodnym jego partnerstwa. Więź spajająca obu młodzieńców magicznym miłosnym splotem doprowadza Choreja-Hebeta do przeświadczenia, że nie nadaje się on na władcę. Jego wyobraźnię zajmuje przede wszystkim Nun, pierwotny chaos.
„Chaos, prastary Nun, był i jest ogromną głębią, wiecznością, ciemnością i niewidzialnością bez początku i końca. W bezczasowej chwili Nun postawił kreskę, określił swoją nieokreśloność. Nie było żadnej przyczyny, bo kiedy nie ma czasu i przestrzeni, przyczyna jest jedynie pewną możliwością.” Tak interpretuje książę okoliczności, w których pojawiła się w jego życiu „kreska”, będąca miłością. Intrygująca historia tej miłości warta jest uważnej lektury. Narracyjna precyzja i psychologiczny autentyzm w przedstawieniu tej historii wspierają jej atrakcyjność.

    Kolejne opowiadanie to Zamiatacz Weni o życiu wieśniaku, który czynnością zamiatania uchronił obszar urodzajnych pól przed zasypaniem piaskami pustyni. Weni obdarzony został przez boga Seta nieprzeciętną mądrością, predestynującą go do niezwykłych działań, niezrozumiałych przez mieszkańców osady, w której się zatrzymał. Zamiatanie było skuteczne podczas jego aktywności, a także wówczas, gdy już go w tym miejscu nie było, pozostała tylko szczotka, wetknięta w ziemię na granicy uprawnej ziemi i pustyni. Przesłaniem tej opowieści jest, aby nie dopatrywać się przyczyny niepojętych czynności, skoro skutek został osiągnięty. „Zrobione ma być to, co było do zrobienia. Tylko tyle i aż tyle. Tak u ludzi, jak u bogów.” 

    Nieśmiertelna Nefer-Tari to opowieść o księżniczce z Teb, która po wtajemniczeniach otrzymanych w dzieciństwie, „odkryła, że oprócz ziemskiego życia istnieje coś, co nazywała niewidzialnym”. Opisy tajemniczych doznań księżniczki trzymają czytelnika w napięciu ze względu na ich konsekwencje w życiu Nefer-tari. Poślubiona faraonowi Egiptu, Amenchotepowi IV, zamieszkała z nim jako królowa w stolicy przez niego zbudowanej i obserwowała go, jako twórcę nowej religii w boga Atona. Nie uznała jednak kultu jednego boga ani nie popierała okrutnych metod męża w rządzeniu, widząc w nich przede wszystkim samolubną chęć wywyższenia się ponad innych władców. Ale i ona nie jest wolna od szczególnych pragnień. Pamięta, o czym uczył ją w młodości kapłan Amin. „Mówił o drobinkach możliwości, które łączą się w pary, powołując do życia czas i przestrzeń.” Znowu powraca mit Wielkiego Jeziora i potencjałów w nim zrodzonych. A królowa odwrócona od faraona i królewskich spraw, pozwala się zauroczyć osobą i sztuką obecnego na dworze rzeźbiarza, Totmesa, który stworzył tarczę Atona i jej popiersie. Zakochana pozwala, by odwzajemniał jej uczucia. Oboje zachowują jednak dystans w kontaktach i dopiero w końcowej fazie życia, tuż przed przejściem do Zachodniej Krainy Ozyrysa, łączą się w miłosnym spełnieniu.

    Ostatnie dwa opowiadania – Ślepe Wrota i Kamień i dziewczyna – opisują przygody dwóch kapłanów, którzy poprzez kolejne doświadczenia odkrywają prostą prawdę o znaczeniu bliskości i ziemskim szczęściu. Kapłan Anchszeszonk zajęty jest budową własnego grobowca i powtarzaniem magicznych zaklęć, które mają mu zapewnić bezpieczne przekroczenie bramy w zaświatach. Potrzebuje jeszcze Ślepych Wrót, najważniejszej części grobowca, ale brakuje mu funduszy na opłacenie rzeźbiarza  Irtisena. Irtisen zwleka więc z wykonaniem Wrót, do czasu, gdy spotyka się na pustyni z Zaklinaczem Węży, a ten uzmysławia mu rolę powiązań między życiem ziemskim i wiecznym oraz siłę  podstawowych ludzkich więzi. Wówczas dochodzi do porozumienia z kapłanem, godzi się nawet na jego ślub z własną córką. Prawda o magicznym zapleczu tej historii jest przekonująca i wzruszająca.

    Magia opromienia też ostatnią opowieść tego zbioru. Jej bohater to syn wieśniaków, doceniający codzienną pracę rodziców. „Chłopiec miał dar dostrzegania tego, co na pierwszy rzut oka było niby oczywiste, a jednak z powodu swej prostoty jakby niewidoczne i trudne do zauważenia.” Ten dar pozwala mu spełnić marzenie o zdobyciu umiejętności wiejskiego pisarza, otwiera też drogę ku byciu kapłanem w świątyni boga Ptaha. Odczytawszy sekretny papirus z zapisem o jedności Trzcinowych Pól i Krainy Duat, wiecznego raju i miejsca potępienia, nie rozumie sprzeczności w nim zawartej i rozkojarzony swoją niewiedzą, potyka się o kamień, urażając boleśnie nogę. Otrzymuje wszakże znak, by udać się po odpowiedź do świątyni boga Ptaha w Memfis. Po drodze spotyka piękną dziewczynę, zapomina więc o wątpliwościach, a zachwyt i radość z tego spotkania uwalniają go od uczucia rozczarowania i gniewu.

    Trzeba przyznać z uznaniem, że Krzysztof Urban jest w swoim pisarstwie siewcą wartości, coraz mniej szanowanych w naszych zmaterializowanych, skomercjalizowanych czasach. Poszukiwanie sensu istnienia, ukochanie dobra, prawdy i piękna to powinny być bowiem nasze życiowe ideały.

Adriana Szymańska